Informację o przebudowie katowickiego rynku można by zaszufladkować do science-fiction, ponieważ ilekroć podchodzono do tego tematu, okazywał się architektonicznym bublem. Tym razem jest inaczej. Idąc za ciosem remontu głównego dworca, polsko-hiszpański inwestor postanowił wreszcie wziąć się za wizytówkę stolicy Śląska, którą codziennie przemierza kilkaset tysięcy osób.
O ile peryferyjne dzielnice naprawdę pięknieją, budując coraz to bardziej nowoczesne osiedla których to nawet na apartamenty Warszawa by się pokusiła, to z centrum już nie było tak kolorowo. Jedno jest pewne. Umowa na remont rynku jest już podpisana. Przebudowa wyceniona została na 26 milionów złotych.













